sobota, 13 grudnia 2014

.832. teraz czas na kokos

~kokosowy gotowany "tofurniczek" z kremem czekoladowym~ 


To już trzecia wersja gotowanego wegańskiego "sernika", tym razem - kokosowa. Nie wiem o co chodzi, ostatnio kokosowo się tutaj zrobiło...Przy okazji, note to self - pamiętać o zakupie mąki kokosowej, bo się kończy już... :x
Mam jeszcze dobrą wiadomość! Wczoraj zakończyłam praktyki! Czyli tak, następny tydzień mam wolny! ♥♥♥ Aczkolwiek te trzy tygodnie minęły tak szybko, że mogłabym jeszcze i ten czwarty pochodzić, no ale...chyba wolę poleniuchować w domu :D


PRZEPIS /1 porcja/
~kostka (300g) naturalnego tofu
~60g jogurtu sojowego lub mleka kokosowego
~czubata łyżka budyniu waniliowego + odrobina mleka/wody do rozrobienia
~2 łyżki mąki kokosowej
~łyżka wiórków kokosowych
~cukier/stevia do posłodzenia wg. smaku
~2-3 łyżki soku z cytryny

Tofu kruszymy widelcem, dodajemy jogurt/mleko, sok z cytryny i blendujemy na gładką masę. Masę "serową" zagotowujemy w garnuszku, gdy pojawią się "bąbelki" i masa będzie rzadka zestawiamy garnek z palnika, ciagle mieszając dodajemy rozmieszany budyń i stawiamy garnek ponownie na palnik, gotujemy do zgęstnienia. Dodajemy mąkę kokosową, wiórki kokosowe i cukier/stevię, mieszamy, podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)


ask.fm - jeśli macie jakieś pytania do mnie :)

16 komentarzy:

  1. Zazdroszczę wolnego! To rozumiem ze zaczynasz kuz świąteczne gotowanie;) ?
    Odpocznij bo zasłużyłas! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kokosowa wersja chyba przebiła pozostałe :D Uwielbiam wszystko co z mąką koksową, uzależniłam się od niej i przyznać muszę, że masz ogromny udział w tym uzależnieniu :P
    A nie mówiłam, ze szybko zlecą te tygodnie?Tak wiec wypasionego leniuchowania! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. łał ale dałaś czadu z dzisiejszym śniadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to masz teraz wolnego, a wolnego, bo to ostatni tydzień szkoły przed przerwą świąteczną, więc ty poleniuchujesz sobie dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. konsystencja tego śniadania powaliła mnie z nóg! haha albo raczej z krzesła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba skorzystam z przepisu, może w końcu cos z tofu mi posmakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze się masz, ale należy Ci się odpoczywaj i przygotowuj się do świąt :)
    ten tofurnik jest świetny! kostki tofu zawsze w lodówce, także nie ma mowy, żebym nie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę mi się skojarzył z wyglądu z hummusem :D ale kokosowy, na pewno pyszny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Tofu to ja muszę kupić! Cudownie się prezentuje :) i ten krem ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. Planuję i planuję ten tofurnik! Ta wersja mi bardzo odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Leniuchowanie w domu jednak wygrywa! :P
    Konsystencja kremu jest wspaniała ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)