~płatki ryżowe na mleku sojowym przełożone granatem i kiwi, polane domową tahini~
Ten "tydzień" w szkole minął mi bardzo szybko :D W sumie...każdy mógłby tyle trwać, nie mam nic przeciwko :D Dzisiaj praktyki. Nie było mnie na warsztatach ze dwa tygodnie, nie wiem jak się tam dzisiaj ogarnę, no ale - lecę.
A lodówkowe śniadania chyba zaczną się pojawiać częściej - pogoda jest po prostu idealna! :) Wczoraj na rolkach nie byłam, bo okazało się, że zostały u babci (na szczęście tato wracając z pracy je zabrał :)), ale za to poszłam pobiegać. Wynik trochę słaby, ale usprawiedliwiam się tym, że przez ponad rok nie biegałam i teraz muszę odzyskać moją "biegową kondycję" :D Aczkolwiek - dzisiaj musowo rolki! ♥♥♥
Doszłam do wniosku, że taaaak dawno nie spożywałam kawy, że mogę sobie dziś na nią pozwolić :D A po prostu uwielbiam połączenie kawy i czekolady! I samego puddingu dawno nie jadłam. Mimo, że puddingi kojarzą mi się ze śniadaniami w upalne poranki miło było go zjeść :) Poza tym mimo, że pogoda tego nie pokazuje to do lata coraz bliżej... :)
PRZEPIS/1 porcja/
~60g płatków ryżowych Piątnica
~1 1/2 szklanki mleka lub pół na pół mleka z wodą
~2 łyżki kawy rozpuszczalnej Malibu (lub do smaku)
~cukier/stevia do smaku
~szczypta soli
~60g ricotty + ew. cukier/stevia w tym lyżeczka cukru z wanilią
~2 kostki gorzkiej czekolady
Płatki gotujemy na mleku. Dodajemy kawę, sól, cukier/stevię i mieszamy. Odstawiamy aby nieco przestygło. Ricottę mieszamy z cukrem waniliowym. Miseczkę wykładamy folią spożywczą i przekładamy połowę masy ryżowej, wykładamy ricottę i przykrywamy drugą połową masy. Odstawiamy na noc do lodówki lub zostawiamy na blacie w kuchni przykryte talerzykiem jeśli nie chcecie bardzo zimnego śniadania ;) Rano na miskę kładziemy talerz i odwracamy całość do góry nogami, aby pudding "wypadł" na talerz. Czekoladę ścieramy na tarce i posypujemy pudding. Smacznego! :)
Zaczynamy miesięczne praktyki...Dzisiaj się dowiem co i jak - czy będę w pierwszej czy drugiej zmianie i takie tam...Dam radę, przecież w wakacje byłam na stażu i przepracowałam miesiąc, a tam to dopiero było ciężko :)
Mieszamy płatki, mąkę, cukier/stevię/ksylitol i proszek do pieczenia. Następnie dodajemy jogurt i jajko, mieszamy. Dodajemy ziarenka granatu i łączymy z masą. Przekładamy ciasto do naczynia żaroodpornego i pieczemy ok. 35 minut w 190*C. Smacznego! :)
PRZEPIS /1 porcja/
~60g płatków ryżowych Piątnica
~1 1/2 szklanki mleka (u mnie roślinne)
~cukier/stevia do smaku
~łyżeczka przyprawy do piernika
~duża ugotowana marchewka (ok. 100g)
~szczypta soli
W garnuszku zagotować mleko, wsypać płatki i gotować aż wchłoną całe mleko. Wymieszać z cukrem/stevią do smaku oraz z solą i przyprawą korzenną (można to zrobić wieczorem, a resztę wykonać rano). Marchewkę pokroić na kawałki i dodać do płatków. Wszystko zblendować na gładką masę. Podawać z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)
~jagodowe płatki ryżowe na mleku sojowym z prażonymi płatkami migdałów~
5-12 kwietnia, tydzień weganizmu w Polsce. A spróbuję. Od dawna chciałam spróbować tej diety. Nie żeby wegetarianizm mi nie wystarczał, ale... ;) Mam nadzieję, że dam radę! Nie stawiam sobie za cel przeżycie całego tygodnia w wegańskim stylu, jeśli w pewnym momencie poczuję, że to jednak jeszcze nie dla mnie i muszę sobie odmawiać czegoś, na co mam ochotę to po prostu zrezygnuję, bo dieta (styl życia!) powinna być przyjemnością, nie udręką czy wiecznym odmawianiem sobie tego i tamtego :) Od poniedziałku nie będę sama (mam nadzieję, A. :)), a może i ktoś z Was postanowi spróbować? Zachęcam! Niestety nie będę mogła wziąć udziału w żadnych imprezach organizowanych w niektórych miastach, żałuję :(
~pudding z płatków ryżowych z malinami, podany z malinami i Nutellą~
Na przekór pogodzie...jem zimne śniadanie. Lato, wróć...
Przy okazji ostatniego, spontanicznego wyjazdu spotkałam się z Moniką. Może nic to Wam nie powie...Ale jeśli dodam, że jest to właścicielka sklepu anielskieprzysmaki.pl to pewnie skojarzycie? :) Z Moniką utrzymywałam (i utrzymuję :)) kontakt mailowy i sms'owy, rozmawia nam się bardzo miło, Monika jest ciepłą i przyjacielską osobą. W rzeczywistości jest taka sama! :) Tematów do rozmów nam nie brakowało. Czas zleciał baaaardzo szybko! Ach, i poznałam też dwa cudowne maluchy, dzieciaki Moniki. Słoooodziaki! :3
Co do wczorajszego dnia...Nie wiele mogę powiedzieć. W samej szkole jest kilka osób, które znam. Jednak w klasie...nie znam nikogo. Znaczy, może nie nikogo, bo jest jeden chłopak, z którym kiedyś chodziłam do klasy, ale nie zbyt go lubię...Dużo jest osób z poza mojego miasta, więc możliwe, że to dla tego. Najśmieszniejsze, że już są grupki, a ja dalej sama. Mam nadzieję, że nie będzie tak cały czas...Wczoraj z nikim nie rozmawiałam, nawet się nie zapoznałam...Nie wiem czemu. Chyba jak zawsze to ja czekałam, aż ktoś inny zrobi pierwszy krok? Dobra, koniec. Dzisiaj może kogoś poznam, oby :) Wychowawczyni wydaje się fajna. Jest miła i sympatyczna. Zostałam też mianowana kimś w rodzaju gospodarza klasy, a właściwie, to sama się na tę funkcję zgłosiłam. Wychowawczyni zapytała, czy jest ktoś, kto by chciał, ale nikt się nie zgłaszał, więc powiedziała, że wybierze zaraz kogoś na 'chybił-trafił'. Wtedy się zgłosiłam, no, raz kozie śmierć c: Wyzwanie, bo wyzwanie, ale może pomoże mi w końcu nabrać trochę pewności siebie ;)
A dzisiaj na powitanie dwie matematyki...W dodatki zaczynam o 8.55 a kończę o 16.15, ach! <3 Ale to jedyny taki dzień. W inne dni kończę lekcje o 15.20 (też super <3), a najlepszy jest dzień, kiedy kończę najwcześniej, ochhh! O 14.25! <3*
*to wszystko to ironia. Nie podobają mi się te godziny, oj nie...
Żeby nie przedłużać moje weekendowe łupy w postaci miseczek (hehe, kocham <3) pokaże jutro :3
30 czerwca nastąpi likwidacja Google Reader, a co za tym idzie - widgetu obserwatorów. Aby dalej być na bierząco z moimi postami zachęcam do obserwowania mojego bloga poprzez Bloglovin
Wystarczy, że zarejestrujecie się na bloglovin.com i klikniecie na button powyżej. Na swoje konto w bloglovin możecie przenieść też jednym kliknięciem wszystkie inne obserwowane witryny z blogspot'u. Jest to świetne rozwiązanie!