sobota, 21 września 2013

.421. dyniowe. naleśnikowa sobota III


~razowe dyniowe naleśniki z twarożkiem na słodko ze śliwkami~





Tato przywiózł mi trzy dynie...Tak więc mam teraz dużo 'materiału' na którym mogę testować...I może w końcu polubię dynię? ;) Dzisiejsze naleśniki były bardzo dobre! ;) 

PRZEPIS /1 porcja/
~50g mąki razowej
~155ml mleka (125ml + 30ml)
~jajko
~szczypta soli
~1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)
~75g puree z pieczonej dyni
~olej do smażenia

Mąkę wymieszać z mlekiem (125ml), jajkiem, solą i ekstraktem. Następnie dodać puree i ponownie wymieszać. Ciasto będzie dość gęste jak na ciasto naleśnikowe więc dodać pozostałe 30ml mleka (lub jeszcze trochę więcej w razie potrzeby). Odstawić ciasto na ok. 15 minut (w tym czasie możecie przygotować nadzienie ;)). Rozgrzać patelnie i spryskać ją olejem, wylewać porcje ciasta i smażyć naleśniki. Podawać z ulubionymi dodatkami. Smacznego!


36 komentarzy:

  1. Też myślałam dzisiaj rano o naleśnikach dyniowych, ale ostatecznie wygrała myśl o skarmelizowaniu kawałków dyni:D W każdym razie nie wątpię, że naleśniki były smaczne bo wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i ten twarożek w środku *-* Rozpływam się ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe kiedy wreszcie i ja kupię dynię... :) Ładne naleśniki, dużo dyni, jakieś pomysły na wykorzystanie czy improwizacja?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Improwizaaaacja, jak zawsze, hehe :>

      Usuń
  4. robiłam już jedno podejście do dyniowych naleśników, ale mi nie wyszły :( Pora na kolejną próbę! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. dyniowe naleśniki, na to bym nie wpadła ;)
    3 dynie?! o matko, a ja nie wiem, co mam zrobić z jedną haha :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzisz, i już się przekonałaś do dyni! Z każdym dniem jestem w niej coraz bardziej zakochana :D

    Dzisiaj zrobiłam pieczoną owsiankę a'la czekoladka Reese's wg Twojego przepisu i muszę powiedzieć, że wyszła przepyszna! Stajesz się moim guru, jeśli chodzi o pomysłowe śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dyniowe? fajny pomysł :)
    Jadłam marchewkowe i były bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo dyniowe? i jak - nie przyklejały się? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo przed każdym lekko spryskiwałam patelnie olejem :)

      Usuń
  9. Chyba muszę wybrać się do sklepu po taki zapas (no może jednak trochę mniejszy.. ;p)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam dyni na słodko, ale dzięki tym naleśnikom to chyba się zmieni!
    Dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  11. pycha! ;) takie typowo jesienne<3

    OdpowiedzUsuń
  12. u ciebie i dynia i śliwki, czyli składniki główne mojego dzisiejszego dnia :) pomysłowe te naleśniki, z dynią muszę spróbować! jesienne śniadanko *-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają niesamowicie apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. a aj nie mam dynii :(
    chciałam kupić kawałek, ale trzeba całą, a co z nią zrobię, jesli mi nie zasmakuje :(
    Ale te naleśniki tak kuszą, ze chyba zaryzykuję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ci zazdroszczę tych 3 dyń ;D Co z tego, ze mam 2 nierozpoczęte, ale tego zawsze mi mało. Pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ej, ej :D wypróbuję takie dyniowe :D Bo dzisiaj u mnie wystąpiła pod postacią nadzienia :D Ale czemu by nie dodać do ciasta? :>

    OdpowiedzUsuń
  17. kupiłam dzisiaj twaróg wiedeński, więc jutro na śniadanie robię naleśniki *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wrzucisz jakieś propozycje na wege obiad (na drugiego bloga)? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ;) Jak tylko uda mi się sfotografować... ;x :D

      Usuń
  19. Zgadzam się że wyglądają wyśmienicie.. Ale pewnie smak jest jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś robiłam podobne, aczkolwiek stwierdziłam, że w wydaniu naleśnikowym jednak powrócę do klasycznego nadzienia dyniowego z twarożkiem i miodem. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale one cudownie wyglądają! <3 Musiały być bardzo smaczne!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dyniowe, oesu :o Jak dobrze, że dodałaś już przepis, bo już teraz bym o niego prosiła :) Na bank je zrobię, niech tylko wrócę do domu i zrobię zakupy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja muszę coś wykombinować z moją resztką dyni :D
    Tylko następnym razem lepiej podejdę do jej obierania.

    Porywam naleśnika i znikam!

    OdpowiedzUsuń
  24. uuu, ale wyglądają! ^^
    Widzę że coraz bardziej się przekonujesz do dyni, może i ja bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, z Twoich pyszności nie pogardziłabym żadnym śniadankiem, naprawdę... *-*

    OdpowiedzUsuń
  26. powiem nieskromnie, że moimi kajmakowymi naleśnikami byłam zachwycona dziś ;p ale te twoje przebijają nawet te moje :D boski mają kolorek :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)