sobota, 15 lutego 2014

.565. mus'owa ricotta

~cytrynowy mus z ricotty z borówkami~



Inspirowałam się przepisem Anki. Była to luźna inspiracja, moją wersję przepisu przedstawiam poniżej.
Obiecałam sobie, że nie kupię żadnych "letnich" owoców w marketach. Mam swoje zapasy w zamrażarce. Nie chce hiszpańskich owoców. Z polskimi się nie równają. Jednak te borówki dostałam w prezencie, więc...jestem usprawiedliwiona! :3

PRZEPIS /1 porcja/
~150g ricotty
~100g mielonego twarogu/serka kremowego
~jajko
~łyżka cukru pudru (ja dodałam jeszcze trochę stevii)
~2-3 łyżki soku z cytryny
~70g borówek

Żółtko oddzielić od białka i utrzeć z cukrem pudrem na puszystą, jasną (niemalże białą) masę. Dodać ricottę, twaróg i sok z cytryny. Białko ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać w masę. Połowę masy przełożyć do naczynia, na to ułożyć borówki, przykryć 3-4 łyżkami masy i znów ułożyć borówki, które przykrywamy resztą masy i dekorujemy pozostałymi borówkami. Włożyć do lodówki na min. 2h, najlepiej na całą noc. Smacznego!

35 komentarzy:

  1. pierwsze 2 zdjęcia to #foodporn <3

    OdpowiedzUsuń
  2. taki sernikowy mus mam od dawna do zrobienia! dodatek ricotty to strzał w dziesiatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak to apektycznie wygląda...koniecznie do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. ricotta to zdecydowanie mój ulubiony rodzaj sera :) podana w taki sposób musi smakować obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie puszyste, takie apetyczne - i wiesz że kocham ricottę, więc to śniadanie najchętniej zabrałabym Ci i nie oddała.
    Co do owoców - obiecałam sobie to samo. Ale wczoraj uległam hiszpańskim truskawkom - mrożone do tiramisu niestety nie zdałyby egzaminu. Nie ten sam smak, ale przynajmniej jakaś namiastka! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejć! Jak to smakowicie wygląda :) Takie puchowe, kremowe, no i w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda pysznie, a smakuje pewnie jeszcze lepiej :) Musi koniecznie zagościć na moim stole :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niebo w gębie. Obłędnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka świetna konsystencja, rewelacja! To jedno z najfajniejszych propozycji, jakie ostatnio nam tu pokazywałaś:) Że już nie wspomnę o tym, jak ładnie to zaserwowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki puszysty, otulający... cudny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oo ale smakowicie wygląda, taki puszysty! :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny :)
    Ja też mam takie postanowienie, choć czasami mam już taką ochotę wsadzić te borówki do koszyka, że to, aż nie możliwe, że jeszcze tego nie zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie taki mus to raczej na deser... Wygląda na cudownie leciutki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie wygląda! Dzisiaj też sięgnęłam po ricottę na śniadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten mus musiał obłędnie smakować <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaaa, mus lekki jak chmurka <3 oczarowałaś mnie tym śniadaniem! jest fantastyczne :) a takim prezentem w postaci borówek sama bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I bez dodatku agaru/żelatyny to nie opadnie po nocy?

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda FANTASTYCZNIE! mimo, że nie przepadam za taką formą musu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. o dobry boże <3 <3
    twój blog trafia do moich ulubonych śniadaniowcow :D

    OdpowiedzUsuń
  20. mmmm, co za cudo! prawdziwie deserowe śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W lidlu można dostac niespodziewanie teraz dobre oraz tanie borówki i tylko dla nich w sumie robię wyjątek.;)

    OdpowiedzUsuń
  22. O całkiem podobnie u nas :D Pyszności! A borówki też wolę w sezonie, ale te z lidla bardzo mi smakują, nie czuć chemii, chociaż pewnie trochę mają, ale co teraz nie ma chemii ..

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie cudeńko! Aż się cała zaśliniłam *.*

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialna konsystencja! <3
    A postanowienie mam takie samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowna konsystencja, wygląd, wszystko! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. usprawiedliwienie jest, a musowa ricotta jest musowa! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. jak mnie ten przepis i te zdjęcia przyciągają to nie da się tego opisać słowami. za bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)