poniedziałek, 15 lipca 2013

.354.

~owsiano-otrębowy pudding z Nutellą i malinami~ 



inspiracja. zrobiłam w wersji waniliowej, bo nie miałam czekoladowego budyniu :3
co do wczorajszego wyjazdu do Majdanka...nie wiem nawet, jak Wam go opisać. każdy z pewnością reaguje inaczej, ale mną to wstrząsnęło. nic więcej nie mam do napisania...

28 komentarzy:

  1. Też byłam w Majdanku, też mną wstrząsnęło.

    Ale śliczny ci ten pudding wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, taki wyjazd jest ciężki do opisania.
    Śniadanie - wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam i też mną wstrząsnęło.To kawał smutnej historii.Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję, że warto się tam wybrać ...

    Ajajaj, malinki ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie wygląda ten pudding..

    Nie byłam i nie chcę tam jechać..

    OdpowiedzUsuń
  6. w Majdanku nie byłam, ale w Auschwitz owszem... zgadzam się, tego nie da się opisać.
    pyszności na Twoim talerzu, pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak byłam w Auschwitz też nie wiedziałam jak opisać swoje wrażenia. Wszystkie słowa wydawały mi się nieadekwatne..

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, to jest mocne doświadczenie, które każdy odbiera inaczej, ale napisać coś ciężko..

    Pudding mnie zauroczył, zwłaszcza z malinami ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. tak to jest straszne.
    Pierwsze słysze o owsianym puddingu, ale jestem zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, czy kiedykolwiek się tam wybiorę..
    Nutella i maliny? Nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszne śniadanie :D Takie miejsca zazwyczaj mają wstrząsnąć człowiekiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pudding doskonały naszym oczom się jawił! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie ci te puddingi wychodzą, wprost idealnie ;) pysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. też się przymierzam ciągle do tego puddingu xd

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje puddingi są nie do podrobienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny pudding, ale jako pierwsze zachwyciły mnie te duże, ciemne malinki *_*

    OdpowiedzUsuń
  17. ależ masz piękne malinki :D pewnie były bardzo słodziutkie, bo ja ostatnio trafiłam na takie kwaśne jak cytryna ;p takie miejsca jak Majdanek chyba każdym by wstrząsneły...

    OdpowiedzUsuń
  18. ja w Majdanku nie byłam, ale myslę, że kiedyś odważę się tam pojechać.

    kocham Twoje puddingi!;)

    OdpowiedzUsuń
  19. mniam! ale fantastyczny *w* !

    OdpowiedzUsuń
  20. wow.. zjadłabym ci go, na serio.. i nawet nie byłoby mi głupio! :D
    Tak, tak-takie wyjazdy bardzo działają na człowieka.. :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłam na Majdanku parę razy głównie na wycieczkach. Wstrząsające zobaczyć to wszystko, to się czuje i nie da się tego wyobrazić..
    A pudding wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)