sobota, 18 stycznia 2014

.537. kokosowelove

~omlet z mąki kokosowej z orzechową philadelphią milka i granatem~





Ferie rozpoczęte najlepszym omletem na świecie! Nie wiem tylko, kiedy go powtórzę, bo właśnie skończyła się mąka kokosowa :c
Postaram się, aby te ferie były jak najlepsze! W pierwszym tygodniu trochę popracuję, bo zapisałam się na trzy dni dodatkowych praktyk, żeby nabić sobie ekstra godziny (w wolny dzień 1h na dodatkowych praktykach = 2h praktyk szkolnych) i potem móc czasem odpuścić pójście na warsztaty :D

PRZEPIS /1 porcja/
~40g mąki kokosowej
~2 jajka
~3 krople soku z cytryny
~cukier/stevia
~1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
~mleko do odpowiedniej konsystencji - to zależy od chłonności mąki, ale u mnie ok. 130ml

Białka ubić na sztywną pianę z sokiem z cytryny, dodać żółtka i delikatnie wymieszać, następnie przesiać mąkę kokosową (jeśli będzie się dało, to zależy od poziomu jej grubości) i proszek do pieczenia, dodać cukier/stevię i wymieszać. Na koniec wlać mleko, wymieszać i smażyć na natłuszczonej patelni na małym ogniu z obu stron. Smacznego!

33 komentarze:

  1. O boże, on naprawdę wygląda IDEALNIE! Ta struktura i tyle milki *.* Niebo.
    A co do ferii - pamiętasz naszą rozmowę? Podjęłaś już decyzję? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym, że najlepszy na świecie - zgadzam się w 100%!

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę miłych dwóch tygodni :) A omlet wygląda w środku cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Podasz dokładny przepis na omlet? Jest świetny :>

    OdpowiedzUsuń
  5. oh, ostatnio do mych (kolacyjnych co prawda) omletów dodaję wiórki kokosowe garściami (a podobno ich nie lubię :P). a nad mąką się zastanawiam. nie wiem tylko, czy chcę kokosową, sezamową, migdałową albo jeszcze inną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki obłędny! Nie dość, że grubaśny to jeszcze z taką pyszną polewą *.*
    O właśnie, mamy ferie :D Takie dodatkowe praktyki to super sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę ferii! Oby były cudowne :)
    Omlet wygląda jak cudowny biszkopt w polewie czekoladowej ♡

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamo ! to musialo byc cudowna i te dekoracje milka i granat *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Poproszę o przepis! Mam w szafce mąkę kokosowa i ten omlet spadł mi z nieba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała propozycja,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. rany, jak on genialnie wygląda! pochłonęłabym na raz! zazdroszczę Ci ferii, ja mam dopiero za miesiąc :(

    OdpowiedzUsuń
  12. wygląda genialnie z philadelphią i granatem!

    OdpowiedzUsuń
  13. ferie!! tak, zaczynamy :) mam nadzieję, że uda się znaleźć wystarczająco dużo odpoczynku ;)
    omlet kokosowy -to brzmi i wygląda obłędnie!! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcie! U mnie ferie za 10 dni roboczych, mam tuż po Was :)) Życze Ci udanego wypoczynku a sniadanka skrycie zazdroszczę :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten omlet musiał wybornie smakować. Już po wyglądzie od razu zachęca do zjedzenia
    Mam w domu mąkę kokosową , więc niedługo podobny wyczaruje sobie
    Ja też od poniedziałku zaczynam pracę :D
    Nominowałam cię do LBA !

    OdpowiedzUsuń
  16. Niam! Cały zasmarowany Philadelphią! No a do tego z mojej ulubionej mąki. :)
    Udanych ferii!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też rozpoczęłam ferie omletem, piątka! ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. serio najlepszy, lepszego na twoim blogu jeszcze nie widziałam :o

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne rozwiązanie ;)
    Ile tej milki *.* Rozpływam się ... chcę takie , no ! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie też dziś omlet ;D Ten wygląda świetnie, i ta mąka kokosowa *.*
    www.foodandphoneaddicted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. mmm, muszę się zaopatrzyć w mąkę kokosową, bo okazało się, ze mam nietolerancję glutenu. Gdzie się w nią zaopatrujesz? :)

    Udanych ferii! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Szkolne, czyli gotować pewnie będę na obiady czy imprezy.

      Usuń
  23. wpatruję się w zdjęcia i przestać nie mogę (:
    nie dość, że pyszne to jeszcze tak pięknie pokazane.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mogłabyś podać przepis na ten omlet ? Mam na zbyciu właśnie tę mąkę, ale nie mam pomysłu, co z nią zrobić? :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. jejku, wspaniały grubasek. ja nie wiem czemu, ale mi nigdy takie puszyste nie wychodzą :( zdradź tajemnicę swoich idealnych omletów, co? :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ohhh mniam! U mnie dziś były placuszki proteinowe <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Omlet jest przepyszny, próbowałam, ale niestety nie dało rady go przewrócić na drugą stronę i pękł :( Powiedz jak ty sobie z nim poradziłaś, Twój jest taki "idealny" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mimo pęknięcia smakował :) Ja też za pierwszym razem miałam ten problem...Potem gdy usmażyłam spód, zsunęłam omlet na talerz i pewnym ruchem przełozyłam go z talerza na patelnie. Nie wiem jak to wytłumaczyć...Po prostu przyłożyłam patelnie do talerza (trzymając jedną ręką rączkę patelni a drugą talerz) i szybko obróciłam, a następnie zdjęłam talerz.

      Usuń
  28. Bardzo dziękuję za odpowiedź i świetną radę :) Wiem o co chodzi :) Koniecznie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)