poniedziałek, 28 września 2015

.1094. niecodzienny dodatek

~pieczona owsianka z winogronami i masłem z nerkowców~


Niecodziennym dodatkiem są tutaj...winogrona. Jedne z nielicznych owoców których nie lubię...Na wernisażu jako część poczęstunku były właśnie te winogrona, z ogródka jednej z opiekunek. Skusiłam się na spróbowanie i bardzo mi zasmakowały :o Nawet powiedziałam Pani Renacie, że są pyszne, a ona zaraz spakowała mi do torby kilka kiści :D
Nie wiem jak ja przeżyje ten tydzień...Będzie mega ciężki...Sześć sprawdzianów / kartkówek? No jasne drodzy nauczyciele, wcale nie mam innego życia poza szkołą, innych obowiązków niż nauka i żadnych zainteresowań, wole siedzieć w domu i uczyć się całymi dniami -.- Poza tym w tym tygodniu będę się modlić na każdej lekcji żeby tylko nie zapowiedzieli nam kartkówek na następny tydzień, bo ostatnio co kolejny tydzień, to gorszy (pod względem szkoły...).

20 komentarzy:

  1. Ja też nie przepadam za winogronami, jedyne które naprawdę bardzo mi smakowały to z winorośli rosnącej przy mojej podstawówce :P mnie też zasypują sprawdzianami, a na wieść, że mamy już 5 nauczyciel śmieje się, że trudno, będziemy mieli 6. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda cudnie, dawno nie jadłam pieczonej owsianki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam winogrona ale tylko i wyłącznie zielone bez pestek.Ah jestem bardzo wybredna :p Wszystkich chyba męczą tymi sprawdzianami..ja też mam ich full.. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, takie jest życie ucznia ;). Śniadanie przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. aa z tym masłem to rewelacja! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ej, ale u mnie podobnie jest z winogronami, niby nie ma tak, że ich nie lubię, ale tak jakoś, bardzooo rzadko je jem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. chcę.to.masło.już! zapewniłaś wszystkim dzisiaj ślinotok..(;
    nigdy nie rozumiałam tej nauczycielskiej spiny zarówno na początku roku szkolnego jak i pod sam koniec semestru.. i nie zrozumiem, mogę trzymać jedynie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja lubię winogrona, ale rzadko je jadam - koniecznie muszę spróbować takie na ciepło, zapiekane w owsiance :) i widzę moje ulubione masło <3

    OdpowiedzUsuń
  9. jakoś winogrona jem tylko solo, ale ta Twoja owsianka wygląda tak pięknie że i w owsiance bym się na nie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też właśnie za winogronami nigdy nie przepadałam :P Pieczone dobre?

    OdpowiedzUsuń
  11. nie napisałaś nic czy Ci pieczone winogrona smakowały? ;) bo ja kiedyś piekłam coś z zielonymi i mega rozczarowanie.... ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam lubię winogrona ale są niepraktyczne do śniadań, dlatego zazwyczaj zajadam się nimi solo :P

    OdpowiedzUsuń
  13. W mojej szkole jest dokładnie to samo !
    Śniadanie wygląda bardzo smakowicie ,ale czy winogrona nie puściły soku ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne :) Nigdy nie zapiekałam winogron! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Martyna, pisałaś coś niedawno o perypetiach z kolorem granatu, prawda? Sprzedaję (za darmo, taka promocja) więc mega pro tip - są dwie odmiany. Kiedy dopadniesz ciemny granat, taki czerwony, na skórce, oznacza to, że spodziewać się musisz prawdziwie granatowego smaku nasion, cierpkiego, ale aromatycznego. Jeśli zaś granat będzie blady o słabo nasyconym kolorze, to nasionka będą także blade, ale za to słodkie. W każdym razie bardziej polecam tego krwistego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak już to ogarnęłam :D Mama mi powiedziała coś podobnego :D I ja też wolę te czerwoniaste, krrrrwiste! :3 <3

      Usuń
  16. A ja włśnie lubię winogrona, ale o wiele bardziej te działkowe - pyszne, małle,słodkie kuleczki :D Faktycznie dużo dają :/ Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Winogrona to najlepsze owoce na świecie, a nie! :D
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)