czwartek, 3 września 2015

.1069. na pożegnanie upałów

~malinowe lody w słoiku po kremie migdałowym i klonowo-pecanowym maśle orzechowym~

Mimo, że wczorajszy poranek i południe byly upalne, ok. 15.00 nachmurzyło się, zebrał się wiatr i nie było już tak przyjemnie...Prognozy pogody się sprawdziły. Ponoć upały już nas opuszczają. Ciężko mi się z tym pogodzić, bo osobiście uwielbiam taką pogodę! :D Dlatego, mimo chłodu jem...lody! Zrobione z dwóch składników - zamrożonych malin i domowego jogurtu sojowego. Ich kolor...to nie kwestia programów graficznych...w rzeczywistości był intensywnie różowy! ♥ A skoro już dzisiaj tyle o lodach, to jeśli jeszcze nie byliście na chili&sugar i nie widzieliście przepisu na również wegańskie, kokosowo-kakaowe lody z koniakiem to jak najszybciej wchodźcie TUTAJ! :)

18 komentarzy:

  1. Zakochałam się w kolorze tych lodów *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany, jaki kolor tych malinowych, padłam! A co do tych kakaowych, to robię je dziś na sto procent - składniki już kupione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lody zawsze i wszędzie, po proszę obie wersje <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Lody <3
    I nie wiem, które lepsze :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygrywasz dzisiaj wszystko tymi lodami i ich kolorem! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie widziałam te lody z drugiego bloga, no i... Najchętniej to wzięłabym gałkę tych, i gałkę tamtych, o! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor faktycznie przegenialny! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lody jadam cały rok :) Pogoda nie może być przeszkodą do takiej przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)