poniedziałek, 7 października 2013

.437. owsianka na rozpoczęcie trudnego tygodnia

~owsianka na mleku ze świeżo startym cynamonem, pomarańczą (także w środku) i Philadelphią Milka~ 



To będzie ciężki tydzień. Głównie mowa tu o szkole. Zasypali nas sprawdzianami. Ten tydzień i następny, oby w trzecim tygodniu nic nie doszło, bo nie dam rady...
P.S. Nie ścierajcie cynamonu bez nałożenia soczewek - grozi to pozbawienia się kawałka palca...

niedziela, 6 października 2013

.436. spróbuj (poppingu z) amarantusa

~amarantusowo-owsiane ciasto z cynamonem i musem jabłkowym~ 


Ciacho z przepisu Magdy. Jedyną modyfikacją, którą wprowadziłam było dodanie małej ilości mleka do masy, bo wydawała mi się za sucha. I jeszcze dodałam łyżkę cukru trzcinowego. Polecam to ciasto! Mega chrupiące, czego bym się nie spodziewała! Do wypróbowania z innymi owocami ;)

PRZEPIS /1 porcja/
~50g poppingu z amarantusa
~łyżka (10g) płatków owsianych
~jajko
~łyżeczka cynamonu
~szczypta imbiru
~szczypta kardamonu
~1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
~4 łyżki mleka (opcjonalnie, jeśli masa będzie 'sucha')
~średnie jabłko
~łyżka cukru trzcinowego / inne słodzidło

Jabłko umyć, pokroić i zblendować na mus. W misce połączyć wszystkie pozostałe składniki. Do naczynia żaroodpornego przełożyć połowę masy, na to wyłożyć mus jabłkowy i przykryć pozostałą częścią masy. Piec 20-25 minut w 180*C. Smacznego!



Wczoraj na fanpage'u breakfast of dreams wybiło 100 like'ów. Dziękuję wszystkim! ♥ Jeśli jeszcze nie dołączyłeś, czas najwyższy :) Zapraszam! 
(nie wiem, dlaczego na tym widżecie pokazuje się taka mała liczba polubień o.o albo tak jest tylko u mnie? bo pokazuje mi się 41 like)

sobota, 5 października 2013

.435. dynia, dynia, dynia...

~pół-razowe drożdżowe racuchy dyniowe z twarożkiem z pomarańczą~



Po wcześniejszych racuchach naszła mnie ochota na kolejne...Drożdże jeszcze miałam. W lodówce znalazło się i puree z dyni...Wiecie, ostatnio nawet ją polubiłam! Co prawda na razie jem ją tylko w wersji słodkiej (wszystko co słodkie smakuje mi bardziej :p), więc wytrawną mam przed sobą. Nie chcę się zrazić, więc - co polecacie na ten "pierwszy raz"?
Wczoraj pisałam o hurtowej ilości muffinek...Jednak wyrosły aż za bardzo i zaczęły wylewać się z foremek, przez wyglądały nieatrakcyjnie. Byłam totaaaalnie zrezygnowana :( Po jakieś godzinie przyszło mi do głowy, żeby zrobić...bajaderki! Nawet nie szukałam żadnych przepisów w internecie, improwizowałam... Hmmm. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ;) Spróbowałam zrobić nową potrawę, muffinki się nie zmarnowały, ja nie zwątpiłam w siebie (:D) i mam nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni ;) I wyszła mi na prawdę hurtowa ilość, bo aż 54 :D Bajaderki oblałam jeszcze białą czekoladą. Przepis będzie na chili&sugar, jak sobie go przypomnę... :x
Dawno nie wychodziłam nigdzie z własnej woli. Cały czas w domu, cały czas sama. Ostatnio skończyło mi się to podobać i zechciałam wyjść. Problem, z kim, jak, gdzie, kiedy...Wciąż jednak nie mogę się przemóc. Ale dzisiaj nie. Idę na, hmmm, idę zintegrować się z częścią klasy, tak to nazwę ;) Wyszedł mi długaśny post, no ale jeszcze tylko przepis i koniec ;)

PRZEPIS /1 porcja/
~40g mąki pszennej razowej
~40g mąki pszennej 'zwykłej'
~60-70ml lekko ciepłego mleka
~jajko
~20g świeżych drożdży
~łyżeczka cukru do zaczynu (+ew. jeszcze trochę do masy)
~szczypta soli
~150g puree z (pieczonej) dyni
~3/4 łyżeczki sody oczyszczonej + 2-3 łyżeczki wody
~olej do smażenia

Drożdże, łyżeczkę mąki pszennej i cukru rozpuścić w małej ilości mleka. Odstawić na min. 15 minut (lepiej nawet dłużej, ale jeśli jesteście bardzo głodni 15 minut powinno wystarczyć ;)). Do wyrośniętego zaczynu dodać pozostałe mąki, mleko, ew. jeszcze posłodzić, dodać puree z dyni, sodę rozmieszaną w wodzie i wymieszać delikatnie, tylko do połączenia składników. Patelnie spryskać olejem i smażyć placki. Smacznego!




piątek, 4 października 2013

.434. jesienne kluski kładzione (bez jajka)

 ~razowe, bezjajeczne, dyniowo-jabłkowe kluski kładzione na cynamonowym mleku~



Była już jesienna owsianka, teraz czas na jesienne kluski ;)
Za ładnie nie wyglądają, w dodatku mi się porozlewało, ale...to jedne z najlepszych klusek kładzionych jakie jadłam! (jadłam ich niewiele, ale whatever ;))
Achh, w końcu piątek! Dzisiaj czeka mnie pieczenie hurtowej ilości muffinek na jutro. Nie wiedziałam czy zrobić waniliowe,  czy czekoladowe, więc zrobię marmurkowe ;)

PRZEPIS /1 porcja/
~60g mąki pszennej razowej
~150g puree z pieczonej dyni
~ok. 6 łyżek mleka (lub mniej / więcej, w zależności od gęstości ciasta)
~średnie jabłko, starte na grubych oczkach tarki
~coś do posłodzenia, opcjonalnie
~350ml mleka sojowego
~płaska łyżeczka świeżo startego cynamonu

Mąkę wymieszać z puree, dodać jabłko i (opcjonalnie) posłodzić masę. Następnie dodawać mleko do odpowiedniej konsystencji (powinna być gęsta). Łyżeczką nabierać masę i kłaść na gotujące się mleko wcześniej wymieszane z cynamonem. Gotować na małym ogniu ok. 7 minut, nie mieszając. Smacznego!

    

P.S. Do 500 postu jeszcze trochę czasu, ale zdradzę Wam, że planuję mini konkurs, coś w deseń rozdania. O szczegółach napiszę za 66 śniadań :3

czwartek, 3 października 2013

.433. z nutką kokosu & Liebster Blog XXXVIII

~owsianka na mleku z mąką kokosową, brzoskwiniami (również w środku) i masłem orzechowym~ 


Mąka kokosowa dodana do owsianki pod koniec jej gotowania nadaje jej mega gęstej konsystencji i smaku kokosa! Genialne, polecam!


Nominacja do LB od Pam.

1. Wolisz dodatek słodkiego w daniach wytrawnych, czy wytrawnego w słodkich? 
Słodkiego w wytrawnych
2. Jest piosenka, która wyjątkowo cię denerwuje? Jaka? 
Są piosenki których (bardzo) nie lubię, ale żadna z nich mnie nie denerwuje.
3. Masz zimne dłonie i stopy? 
Szczególnie dłonie, szczególnie jesienią i zimą.
4. Jaki był twój pierwszy całkowicie wykonany przez siebie posiłek? 
A bo to ja pamiętam...Jajecznica?
5. Korzystasz z książek kucharskich? 
Tak, czasem korzystam. Jednak częściej z internetu.
6. Potrafisz poznać po ludziach kiedy kłamią? 
Czasem to widać, a czasem dobrze się kamuflują i trudno coś wyłapać.
7. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia? 
Bez moich rodziców.
8. Kiedy ostatnio spędziłaś cały dzień w domu? 
W ten weekend.
9. Jaki film znasz na pamięć, a mimo tego często go oglądasz? 
Żaden.
10. Wolisz gumę (do żucia) miętową, czy owocową?
Miętową. Owocowe za szybko tracą smak.
11. Co gorsze: uczucie zimna czy głodu?
Zimna.

środa, 2 października 2013

.432. polubiłam

~pudding z ryżu basmati z kakao, karobem, brzoskwiniami, musem brzoskwiniowym, surowymi pistacjami i orzechami macadamia~

Polubiłam ryż na słodko. 
I skończyły się surowe pistacje, ach, były przepyszne! :( Tak właśnie smakują prawdziwe pistacje! Polecam, polecam, polecam! Możecie kupić je TUTAJ. Całe szczęście że mam jeszcze (dosłownie) kilka orzechów macadamia, które stały się moimi ulubionymi i aż żałuję, że w moim mieście nigdzie ich nie widziałam. :(

PRZEPIS /1 porcja/
~65g ryżu basmati
~2 szklanki mleka / wody / pół na pół
~szczypta soli 
~coś do posłodzenia
~czubata łyżeczka karobu
~czubata łyżeczka kakao
~200g brzoskwiń (150g do środka, 50g na mus)

Zagotować mleko / wodę, posolić i wsypać ryż. Gotować do momentu aż ryż nie wchłonie całego płynu. Następnie dodać pokrojone w kostkę 150g brzoskwiń, karob, kakao, coś do posłodzenia, wymieszać i gotować jeszcze chwilę. Pozostałą część brzoskwiń zmiksować. Ryż przełożyć do miseczki, polać musem brzoskwiniowym. Podawać z ulubionymi dodatkami.

wtorek, 1 października 2013

.431. różana manna



Wczoraj był dzień chłopaka, dziewczyny, pamiętałyście o kolegach? Jakieś prezenty, życzenia, whatever? My naszych klasowych zabrałyśmy na pizzę :3 Szkoda jedynie, że nie było całej klasy... :(


Z koleżankami poszłyśmy jak najszybciej do pizzerii i zrobiłyśmy tam 'małe' przemeblowanie...Tak, żeby wszyscy się zmieścili :D Zdążyłyśmy zanim reszta klasy przyszła... ;)
Dwie ogromne pizze + jedna średnia znikły błyskawicznie, wiec szybko zrobiłyśmy zrzutkę i kupiłyśmy jeszcze dwie :D Nie powiem, było bardzo fajnie. Kurcze, mam świetną klasę!
Nie jestem miłośniczką pizzy, seeerio. Bo ser. Nie lubię sera :P Ale w szczytnym celu zjadłam kawałek wegetariańskiej pizzy na którą nałożyłam ogromną ilość sosu pomidorowego żeby nie czuć sera :P (który i tak jednak zdjęłam :x)