czwartek, 27 sierpnia 2015

.1062. fasoello

~kokosowe pralinki z fasoli a'la Rafaello (z migdałem w srodku)~


Bardzo długo zwlekałam z tym przepisem, bo nie byłam przekonana do "surowej" fasoli na słodko...Ciasta z fasoli jak najbardziej, ale coś nie pieczonego...? Oczywiście nie żałuję że się przełamałam bo te pralinki były przepyszne a fasola bardzo mało wyczuwalna.


PRZEPIS /1 porcja/
~230g ugotowanej białej fasoli (może być z puszki)
~łyżka oleju kokosowego (płynnego)
~25g mąki kokosowej
~3 łyżki soku z cytryny
~cukier/stevia do smaku
~kilka sztuk migałów
~wiórki kokosowe do obtoczenia

Fasolę, olej i sok z cytryny blendujemy na gładką masę. Dodajemy mąkę kokosową i słodzimy do smaku. Z masy nabieramy porcje, lekko spłaszczamy, na środek kładziemy migdał, sklejamy boki i formujemy ładną kulkę. Tak przygotowane pralinki na koniec obtaczamy w wiórkach kokosowych i wkładamy na noc do lodówki. Smacznego! :)
Coco Dreams

25 komentarzy:

  1. Już sama nazwa brzmi na tyle ciekawie, że chętnie bym spróbowała takich pysznych, ciekawych zamienników kupnych słodkości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam uwielbiam fasolę w każdej wersji, czy na surowo, czy tą pieczoną :D
    Tylko zawsze jest tak, że masa musi być wystarczająco słodko, by nie było jej czuć do końca :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie ,,rafaello" bym polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. zwlekałaś? nie wygląda, są idealne, tak jakbyś fasolowe robiła już nie raz(;

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko!Biore!

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku, jak to wygląda! Ojejku, jak to musi smakować! :) Zaryzykuję stwierdzenie, że lepsze to niż rafaello.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają bosko i są kokosowe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko raz robiłam śniadanie z dodatkiem fasoli, muszę znowu coś z niej wyczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super kuleczki *.* Porywam! :D

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale się dzisiaj zgrałyście z Karoliną :) A te pralinki to przez nasze warszawskie lody, prawda ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam dokładnie to samo napisać, że chyba te lody były inspiracją :D

      Usuń
  11. Fasola z kokosem to moja miłość !♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że na blogach ostatnio jakaś fasolowa fala ;) Też robiłam pralinki fasolowe i do tej pory to chyba moje ulubione. Tylko dodałam jeszcze banana :> Za to na migdały w środku nie wpadłam, a to rzeczywiście musiało przypominać Rafaello, genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. j nie lubię rafaella w żadnej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. to teraz czas na mnie, muszę 'ukulać' te trufelki <3 niestety wczoraj zjadłam zapas fasoli, ale jak najszybciej uzupełnię braki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. a to się zgrałyśmy :D choć pewnie Twoje lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Umieszczenie w środku migdała jest przegenialnym pomysłem! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już nigdy więcej nie pójdę do sklepu i nie kupię zwykłego rafaello :D

    zapraszam:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam! Chciałabym zauważyć, że przepis na Fasoello jako pierwszy pojawił się na moim blogu: http://sanitas-zdrowie.blogspot.com/2015/08/fasoello.html
    Uważam, że byłoby uczciwe, gdyby podała Pani źródło pomysłu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie inspirowałam się pani przepisem, zresztą widać, że mój jest inny. W blogosferze jest sporo przepisów na pralinki z fasoli, czy to czekoladowe, czy kokosowe. Jedyną wspólną cechą przepisu pani i mojego jest nazwa, ale nie ściągnęłam jej od pani w żadnym wypadku, ponieważ nie widziałam pani przepisu wcześniej. Po prostu przyszła mi do głowy i jej użyłam. Pozdrawiam również

      Usuń
    2. W takim razie zwracam honor i przepraszam. Po prostu wydało mi się podejrzane, że w tak krótkim czasie pojawił się wpis z wykorzystaniem tej nazwy, zwłaszcza, że jak sprawdzałam nikt wcześniej nie nazwał takich pralinek "Fasoello". Pozdrawiam ponownie i życzę wszystkiego dobrego!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)