środa, 5 sierpnia 2015

.1040. kolejny dzień = kolejny eksperyment

~karobowe wegańskie muffiny z borówkami~



Zostało mi jeszcze nieco zalewy z ciecierzycy więc pomyślałam, że dodam ją do muffinek...Co z tego wyszło? Delikatne, puszyste i pyszne bezglutenowe oraz wegańskie muffiny ♥ Kolejny eksperyment się udał, a upały na dworze nie przeszkadzają mi w wypiekaniu tych pyszności :) Jeśli też chcecie je zrobić i spróbować mogę podać przepis :) 

PRZEPIS /1 porcja/
~50g mąki gryczanej
~2 łyżki puree bananowego (ok. 30-40g banana rozgniecionego widelcem)
~50ml mleka sojowego
~60g zalewy z puszki ciecierzycy
~cukier/ksylitol lub stevia do posłodzenia do smaku
~80g borówek lub innych drobnych owoców
~3/4 łyżeczki BG proszku do pieczenia

Mieszamy mąkę, karob, proszek do pieczenia i substancję słodzącą, dodajemy puree z banana i mleko - mieszamy. Zalewę z ciecierzycy ubijamy na sztywną pianę - jak białko jajka, ok. 5-8 minut. Następnie delikatnie, ale dokładnie mieszamy z ciastem. Pod koniec dodajemy borówki i mieszamy. Przekładamy ciasto do foremek na muffiny (najlepiej silikonowe) i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180*C. Pieczemy ok. 30 minut do tzw. "suchego patyczka". Z foremek wyjmujemy je dopiero po całkowitym ostudzeniu i trzeba to robić delikatnie, podważając z każdej strony, ponieważ muffiny są bardzo delikatne i łatwo mogą się rozpaść :) Smacznego!

19 komentarzy:

  1. wow! nieziemsko ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie :D Mszę w końcu spróbować coś zrobić z tej wody po ciecierzycy, bo coraz bardziej mnie kusisz takimi wariacjami :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że możesz dodać przepis, nawet musisz! Gdybyś nie napisała, nigdy bym nie pomyślała, że dodałaś tam wodę z ciecierzycy i muffiny są wegańskie. Wyglądają jak najlepsze czekoladowe muffiny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno jakichkolwiek babeczek nie jadłam i nie robiłam. Zachęciłaś mnie, tylko piekarnika nie chce mi się w taki upał włączać :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam za odpalenie piekarnika w taką pogodę! ;) ja dzis z tej wody zrobilam jaglane ptasie mleczko! ;)
    Podasz przepis na wypieki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie sobie radzisz w kuchni, Twoje eksperymenty zawsze zaskakują ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta zalewa z ciecierzycy nadal jest dla mnie zagadką ;) A muffinki, chociaż trochę przypominają kolorystycznie św. Mikołaja, na letni ranek idealne, borówki świetnie współgrają z karobem!

    OdpowiedzUsuń
  8. mi też te upały nie przeszkadzają, mogłabym co chwilę odpalać piekarnik, gorzej z rachunkiem za prąd... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O! bardzo fajna propozycja muffinek;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze, bo karobowe, wegańskie i z borówkami :D

    zapraszam do siebie:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Drogi Anonimie, miło byłoby mi poznać Twoje imię, lub chociaż pseudonim.
Wszystkie komentarze są moderowane - te, które uznam, za obrażające mnie lub inne osoby / bezsensowne itp. po prostu nie będą akceptowane :)