~kasza manna na budyniu waniliowym z
kawą orzechową w słoikach po maśle orzechowym~

Ech, nie pisałam o tym, ale czeka mnie przeprowadzka. I to najpewniej jeszcze w tym tygodniu. Mieszkanie jest już wyremontowane, część rzeczy rodziców przeniesiona. Ja nie potrafię się zmobilizować i spakować. Tłumaczę sobie, że to dla tego, że nie lubię się pakować, nie chce mi się, czy że nie wiem co gdzie jak... A tak na prawdę... Po prostu nie chcę się przeprowadzać. Będę tęsknić za mieszkaniem, które nigdy nie było moje...? Druga rzecz, mieszkanie, do którego się przeprowadzamy jest mniejsze, ma dwa pokoje. Pokój, który będzie mój, jest mniejszy od tego, w który mam teraz. I dziwnie będzie wspinać się na czwarte piętro. Zawsze, zawsze, mieszkałam na parterze. I jak dwa razy się już przeprowadzaliśmy, za każdym razem był to parter, numer mieszkania 16. Teraz będzie to czwarte piętro, numer mieszkania 20. Jedyny plus - przeprowadzamy się jedynie o jeden blok, tj. mniej-więcej 50m (?). Ten blok zawsze mijam jak wychodzę z domu do szkoły. Więc osiedle te same. Blok, który widzę z balkonu, gdy spojrzę w prawo... Tak niewiele, a tak dużo się zmienia.