środa, 6 maja 2015

.961. sezamowy szczyt

~gryczane muffiny z sezamem podane z domowym dżemem truskawkowym~












Przy wyjmowaniu muffinek z foremek nieco sezamu odpadło więc dodałam go do dżemu i wymieszałam - ciekawe połączenie, polecam! :) I muffinki też oczywiście polecam :)
Przez ostatnie dwa dni nieźle się wymęczyłam, tak więc dzisiaj trochę odpoczynku się należy...Jednak i tak i tak muszę się przygotować do szkoły, ehh...Dobrze, że wakacje coraz bliżej! Jedynie pogoda mogłaby się poprawić i w koncu zdecydować na słoneczną, a nie przeplatać raz deszcz, raz słońce...Kwiecień już za nami, "heloł" :D










PRZEPIS /1 porcja/
~60g mąki gryczanej
~80g jogurtu naturalnego
~jajko
~cukier/stevia do smaku
~15g sezamu BIO Fresano 
~1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Mieszamy wszystkie składniki oprócz sezamu. Nakładamy masę do foremek na muffiny, posypujemy sezamem i pieczemy 20-30 minut w 180*C. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)

wtorek, 5 maja 2015

.960. z amerykańskim akcentem

~kasza jaglana z borówkami i masłem orzechowym~



Zaglądam do słoika...jakim cudem zniknęło już tak dużo masła? :o :D Ok, usprawiedliwiam się tym, że mamie też bardzo smakuje i mi pomaga :P
Wczoraj tak jak wcześniej zaplanowałam - trochę popracowałam u taty, a wieczorem dostałam kolejną ofertę, bo dzisiaj ponoć ma się dla mnie znaleźć robota...Więc zamiast wypoczywać znów wstaje o 5.40 i jadę...Ok, jutro się wyśpię :P


Idealne batony? Zdrowe i smaczne...Da się!
Musicie spróbować tych orzechowych batoników - jedynie trzy składniki, skarbnica zdrowia i ten uzależniający smak... 
Kliknij TUTAJ lub na zdjęcie:

poniedziałek, 4 maja 2015

.959. chia-klasyk

~kokosowo-jogurtowy pudding chia z mango~

Nie wiem czemu dopiero teraz spróbowałam tego klasycznego i chyba najbardziej popularnego puddingu z chia - w wersji kokosowej z mango...Ale za to wiem, za co wszyscy go uwielbiają :) Jeśli jeszcze nie próbowaliście - jak najszybciej musicie! ♥♥♥

niedziela, 3 maja 2015

.958. najgrubsze placki

~kokosowe* placki z fasoli podane z sosem z kokosowego masła orzechowego~
*z mąki kokosowej


To były dosłownie najgrubsze placki jakie kiedykolwiek usmażyłam :D Na zdjęciu dokładnie tego nie widać, ale miały może z 1,5cm grubości :o Magia mąki kokosowej ♥
Dzisiaj jednak zostajemy w domu - nie pojechaliśmy nigdzie. Troche lenistwa się przyda ;) Zwłaszcza, że jutro chcę jechać z tatą do pracy i trochę tam pomóc, bo kasa się przyda, nie powiem :D


Granola bez płatków owsianych?
Wegańska i bezglutenowa?
Dlaczego nie?! Chcesz poznać przepis? KLIK

sobota, 2 maja 2015

marzec i kwiecień w moim telefonie

W kwietniu byłam strasznie zajęta i przez naukę niestety nie miałam czasu na opublikowanie migawek. Myślałam żeby już odpuścić zdjęcia z marca i maju dodać podsumowanie kwietnia, ale jednak marzec był ciekawym miesiącem - ze względu na mój wyjazd do Finlandii, więc postanowiłam połączyć dwa miesiące w jednym poście (znowu, wiem :D) :) Zdjęć jest sporo, na końcu tradycyjnie jeszcze kilka snapów, zapraszam do oglądania! :)

Pieczarki portobello - jeśli nie się mylę tutaj jadłam je nadziane tofu + ryż

Pamiętacie jak pisałam Wam o wypadku i mocnym rozcięciu palca? Na szczęście jest już dobrze, mogę w miare sprawnie się nim posługiwać, jednak okazało się, że przecięłam go tak "dobrze" że uszkodziłam nerwy i przez jakiś czas nie miałam czucia w miejscu nad i pod raną :o Teraz czasem gdy mocno wygnę palec do tyłu czy coś naciśnie na to miejsce gdzie było rozcięcie czuje ból :(

I...wyjazd do Finlandii! Tutaj dworzec wcześnie rano - ok. 5.40, czekamy na pociąg, następnie jedziemy do Warszawy, a stamtąd mamy samolot.

Już na Lotnisku w Warszawie, czekanie 3h na samolot...Jednak te 3h to nic! Podczas powrotu w Helsinkach spędziliśmy na lotnisku...7h.


Pierwszy raz widziałam śnieg z samolotu! Jaki to cudny widok! Jednak - lepiej popatrzeć niż poczuć ten chłód na własnej skórze ;)

Finlandia - Nurmes. Podczas porannego spaceru. Na zdjęciu jest zamarznięte jezioro ;) Wracając, żeby skrócić sobie drogę przeszliśmy przez nie ;) Tak tak! Tam jest to normalne, lód ma z metr grubości więc jest to też bezpieczne. Kilka razy widziałam nawet samochód jeżdżący po zamarzniętym jeziorze. Główną zimową rozrywką Finów jest 'ice fishing' (nie wiem jak to przetłumaczyć), które odbywa się właśnie na środku zamarzniętego jeziora.

Panorama zrobiona ze szczytu Ukko-Koli, tak - to "białe" to również zamarznięte jezioro ;)

Słodkości w cukierni w Joennsu ;)

Ja i Matti - chłopak z Finlandii, który bardzo się z nami (polską grupą) zakolegował ;) Niestety musiał wyjechać dzień wcześniej ze względu na szkołę, ale potem odwiedził nas na lotnisku (o tym zaraz). Zdjęcie nie ostre, ale jakaś pamiątka zawsze jest ;)

Znów Matti, a właściwie jego ręka :D Bardzo chciał się nauczyć polskiego i bardzo spodobało mu się powyższe słowo :D Żeby go nie zapomniał napisaliśmy mu je na ręce :D


Robiłam też tradycyjne pierogi karelskie! Może ktoś chce przepis? :D 

Moje pierwsze pierogi karelskie :D Najładniejsze nie wyszły, ale najbrzydsze też nie są :D 
Norweski wieczór kulturalny i oczywiście przekąski. Kocham ich czekolady! 

Wiem że to nie ładnie robić ludziom zdjęcia bez ich wiedzy, ale musiałam :D Pan w niezwykle stylowym różowym futrze (w rzeczywiści miało bardzo intensywny wściekły kolor :p) - moda prosto z lotniska w Helskinkach...

Tak jak wcześniej pisałam Matti odwiedził nas na lotnisku podczas 7h siedzenia i przyniósł nam jakiś tradycyjny fiński przysmak - nazwał to "cheese bread", nie pamiętam fińskiej nazwy, a na zdjęciu nie mogę rozczytać, ale było to coś jak twaróg, bardzo zwarte, w smaku naturalne - trochę jak mleko, mi nie posmakowało, bo nie jestem fanką mleka, ale przyniósł nam też dżem z (znowu po angielsku, wybaczcie, ale tutaj chyba nawet nie ma polskiego odpowiednika) "cloud berries" czy "yellow berries", nie wiem co to za owoce, serio, ale dżem był pyszny :)

Czas na kwiecień:

Gdy wróciłam do domu czekała na mnie słodka niespodzianka :) Przed wyjazdem wzięłam udział w konkursie i oto nagroda! :)

Wielkanocne odwiedzanie rodziny...Na zdjęciu z moją siostrzenicą Hanią. Jest przesłodka :) Ten rozmazany obiekt w jej ręce to szczotka do włosów którą czesała mnie chyba z godzinę :D

Dary losu... :D Tato dostał od kogoś pudło jabłek i przyniósł je do domu...Były dwie szarlotki i jedzenie po 3 jabłka dziennie :D Ale to nic, ja kocham jabłka ;)

Wiosna się zaczęła, od razu zieleniej...Kocham ten czas :) Czuję się jakbym wybudziła się z zimowego snu :D

 Urywki Snapchat'owe :) 

Obiad Johannesa w Finlandii :D Na zdjęciu chodzi głównie o to, że Finowie oprócz kawy, soku piją takze DO KAŻDEGO POSIŁKU mleko. 


.957. piña colada w plackach

~ananas w cieście gryczano-kokosowym* podany z ricottą~
*mąka kokosowa



Ale pyszny ananas mi się trafił! Taaaaaaki słodziuki, no po prostuu ♥ :D Idealne rozpoczęcie nieidealnego dnia - majówka przerwana przez to że muszę iść na praktyki, no ale tak jak wczoraj pisałam - nie skomentuję tego -.- Zresztą, powinnam się juz przyzwyczaić, tam nikt nie zwraca uwagi na "tanią siłę roboczą" ;)
ask.fm - pytania?


PRZEPIS /1 porcja/
~4 plastry świeżego ananasa (200-250g)
~jajko
~20g mąki kokosowej
~20g mąki gryczanej
~1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
~80ml mleka (u mnie sojowe)

Mieszamy jajko, mąki, proszek do pieczenia i mleko, odstawiamy na ok. 5-10 minut. Gdy ciasto będzie za gęste można dodać jeszcze kilka łyżek mleka. Plastry ananasa zanurzamy w cieście i smażymy na rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni z obu stron na małym ogniu. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)

piątek, 1 maja 2015

.956. truskawkowy maja początek

~kasza owsiana na mleku sojowym gotowana z truskawkami podana z resztą truskawek i waniliową ricottą~



1-szego maja jem truskawki i mam nadzieję, że to będzie zwiastunem słonecznej pogody i jak najszybszego nadejścia lata...Poza tym zamrażarkę trzeba czyścić! Wczoraj kupiłam pierwszy rabarbar! ♥ A śniadanie wyszło mi przez przypadek biało-czerwone więc i patriotyczny akcent w sam raz na dziś jest ;)
Tydzień wolnego! Do szkoły wracam w przyszły czwartek, a to wszystko dzięki maturzystom :D Plany na majówkę? Nieco ograniczone, bo jutro mam praktyki (nawet tego nie skomentuję...), ale rodzice proponowali wyjazd do Kazimierza w niedzielę. Zobaczymy... ;)


Mój ulubiony obiad - warzywne wege kotlety. Jeśli również je lubicie zapraszam po przepis