piątek, 31 maja 2013

.309.

~crumble z rabarbarem i truskawkami~ 



Ma może ktoś z Was jakiś sprawdzony przepis na kotlety sojowe? Znalazłam w szafce i chciałabym je spróbować, a że nigdy jeszcze ich nie jadłam to nie chcę się za pierwszym razem zrazić ;) Będę wdzięczna za wszystkie propozyjce ;)

ask.fm / instagram

czwartek, 30 maja 2013

Recenzja #.5 - BelVita orzechy + czekolada


Co mówi producent : ciastka zbożowe z orzechami laskowymi i czekoladą.

Skład : mąka pszenna 42,1 %, cukier, zboża pełnoziarniste 20,1% (płatki owsiane 10,0%, mąka pszenna pełnoziarnista 3,1%, mąka jęczmienna pełnoziarnista 2,6%, płatki pszenne 2,4%, mąka żytnia pełnoziarnista 1,0%, mąka orkiszowa pełnoziarnista 1,0%), olej roślinny, kawałki czekolady 3,1% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgator; lecytyna sojowa), orzechy laskowe 2,5%, miód 2,1%, substancje spulchniające (węglany sodu, węglany amonu), aromaty, sól, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), emulgator (lecytyna sojowa), substancje wzbogacające (niacyna, kwas pantotenowy, witamina B6, ryboflawina, tiamina, kwas foliowy)

Wartości odżywcze w 100g : 
BIAŁKO - 8,0g
WĘGLOWODANY - 68 g W TYM CUKRY - 25g
TŁUSZCZ - 17,0g W TYM KWASY TŁ. NASYCONE - 4,4g
BŁONNIK - 3,5g
SÓD - 0,358g

Moja opinia : Po otwarciu opakowania z ciasteczkami wydobywa się z niego przecudny zapach, który zapowiada coś pysznego. Czy tak jest?
W ramach nagrody dostałam od belVity wszystkie ich ciasteczka i do recenzji wybrałam te, ponieważ posmakowały mi najbardziej. No, w sumie jeszcze czekoladowe były równie dobre, ale zostały zjedzone zbyt szybko i nie mogłam zrobić zdjęć :p To tak na marginesie, przejdźmy teraz do recenzji ;) Ciastka są kruche, nie przesłodzone, wyraźnie można wyczuć w nich zboża (których jest w nich dużo - plus dla producenta :)), gorzej z orzechami i czekoladą, bo na ten smak natrafia się rzadziej, nie mniej jednak mi to nie przeszkadzało. Skład mają nie najgorszy, jak już wcześniej wspomniałam plusem jest dużo zbóż i wzbogacenie ciastek o witamy B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), B3 (niacyna), B6 oraz kwas foliowy i pantotenowy. Opakowanie, w którym znajdziemy 4 ciasteczka wartością kaloryczną odpowiada batonowi typu Snikers, Mars itp. , lecz jeśli chodzi o wartość odżywczą jest dużo lepiej. I poza tym sycą na dłużej niż batonik. Jednak na śniadanie nie polecam ;) Jako przekąska (II śniadanie, podwieczorek) jak najbardziej, lecz na pierwszy posiłek nie zjadłabym ciastek ;)


Ocena : 5/6
Kaloryczność 100g : 464 kcal
Kaloryczność jednego ciastka (12,5g) : 58 kcal
Kaloryczność paczuszki ciastek (4 sztuki - 50g) : 232 kcal
Cena : otrzymane w ramach nagrody
Zakupione w : j.w ^

.308.

~owsianka na mleku z kiwi i mielonymi migdałami (dodanymi podczas gotowania) ; kokosowy wafel ryżowy z domowym masłem orzechowym~ 


Więc jestem. Przeżyłam! :) Warunki, jak to na szkołę przetrwania przystało, nieco ciężkie, ale było suuuper! W domkach niestety było strasznie zimno...Spałam w dresach, bluzce i polarze haha ^^ A pogoda nam nie dopisała, bo prawie ciągle padało, tylko wczoraj, ostatniego dnia świeciło słońce i było ciepło :(
Pierwszego dnia zaczęliśmy chyba od najbardziej hardkorowej 'przygody' tj. chodzenie po bagnach, a raczej po mulistych rzekach, w których czasem byliśmy zanurzeni nawet po pachy. Chodziliśmy tak dłuuuugo, a gdy wróciliśmy cali mokrzy to kazali nam rozpalić ognisko za pomocą rozpałki i krzesiwa, więc postaliśmy tam jeszcze z 10 minut :p Nie zostało na mnie suchej nitki, suszyłam ubrania przez dwa dni ^^ Dobrze, że byliśmy mniej więcej 40 minut drogi od mojego miasta to rodzice przywieźli mi drugie buty i pare ciepłych ubrań. Wieczorem mieliśmy też grę nocną w lesie, czyli chodzenie po ciemnym lesie bez żadnego źródła światła i wykonywanie dziwnych zadań ;p Drugiego dnia był paintball  i dyskoteka. I druga gra nocna :D Paintball bardzo mi się spodobał! Zawsze chciałam spróbować i miałam okazję ;) Wczoraj, czyli ostatniego dnia, po śniadaniu poszliśmy na plażę i trochę się poleniliśmy po tych dwóch ciężkich dniach ;) Po odpoczynku poszliśmy do lasu na quady. To też było świetne! Każdy jeździł na jednym quadzie z opiekunem wyznaczoną trasą. Tak mi się spodobało, że za mocno wciskałam gaz i facet mówił mi ze trzy razy żebym zwolniła :D Po quadach mieliśmy jeszcze jedną atrakcję - zorbing. Czyli zamykają cię w plastikowej/gumowej (?) kuli (u nas po dwie osoby) i puszczają z górki na dół, lecisz sobie i raz jesteś do góry nogami, a raz na dole :D Świetne! ^^ Ogólnie pomijając to, że było zimno, mokro i było parę spięć między drużynami, a właśnie, podzielili nas na dwie drużyny; alfa i beta, byłam w alfie, mieliśmy punktowane zadania, drużyna, w której byłam wygrała c: Ogólnie pomijając to o czym napisałam w poprzednim zdaniu to było zajezaje...fajnie ^^ Dostaliśmy też pierwszego dnia kurtki moro i pozwolili nam je zabrać do domu. I dostaliśmy też dyplomy :) Nie opisałam wszystkiego co robiliśmy, tylko najciekawsze rzeczy :) Było ich dużo więcej oczywiście, ale takie strzelanie z łuku czy gadanie o metodach pozyskiwania i oczyszczania wody raczej Was nie zainteresuje :p



ask.fm / instagram


poniedziałek, 27 maja 2013

.307.

~kasza manna z kakao, jabłkiem i domowym masłem orzechowym~

Żegnam się z Wami na trzy dni. Wycieczka klasowa. Jedziemy na survival. Mam nadzieję, że przetrwam i wrócę do domu ^^ Trzymajcie kciuki żeby pogoda dopisała! :)

sobota, 25 maja 2013

.305. & Liebster Blog XVI, XVII, XVII, XIX, XX

~jabłka pod razową kruszonką z masła orzechowego~


Dobra, miały być zwykłe crumble, ale zaskoczył mnie brak masła w lodówce. I wtedy w oczy rzuciło mi się masło orzechowe stojące na blacie. Przypadek? Nie sądzę. To było genialne! <3 Słodko-słone, chrrrupiące, wyraźnie orzechowe...Ahh, obłęd! I jeszcze kruszonka miała fajny kolor ^^ Mogłabym pisać o nich jeszcze więcej, ale zaraz wyjeżdżam i nie mam już zbyt wiele czasu :p


Nominacje do Liebster Blog od

Idy:
1. Ulubione śniadanie.
Na prawdę ciężko mi wybrać jedno. Placki, owsianka...
2. Spódnica- czy spodnie?
Lepiej czuję się w spodniach.
3. Najgorszy eksperyment związany z wyglądem.
Hm, nic mi nie przychodzi do głowy...Chociaż...Ale nie, to chyba nie zalicza się eksperymentu...Jednak napiszę :p Jak byłam w podstawówce to mama ścięła mi grzywkę i nie zbyt jej to wyszło haha a ja się strasznie rozpłakałam i oświadczyłam, że dopóki nie odrośnie to nie wyjdę z domu :D
4. Ciekawostka związana z dzieciństwem.
Miałam (i wciąż mam!) mnóstwo alergii! Na pyłki, sierść zwierząt, roztocza, nabiał, gluten...Z tego wszystkiego została mi jedynie alergia na pyłki i roztocza, oraz to, że jestem wybredna co do nabiału; nie lubię sera (jedynie twaróg - ale na słodko :p), mleka (samego bym nie wypiła, ale w owsiance jak najbardziej je toleruję), śmietany itp. 
5. Gdy byłam mała, panicznie bałam się...
Burzy, pająków, ciemności. I nadal się boję :D
6. Plaża, góry, kuchnia czy galeria handlowa? 
Kuchnia! 
7. Smak dzieciństwa.
Kajzerka smażona w jajku (wcinałam często na śniadanie - bez żadnych dodatków. Chyba nie długo wrócę do tego dania, bo nabrałam na nie strasznej ochoty!), omlet biszkoptowy z dżemem. Wszystko robione oczywiście przez najlepszą na świecie mamę :)
8. Najlepsza średnia na świadectwie. 
4.6(?) Nie pamiętam dokładnie.
9. Pierwsza wielka wpadka kulinarna.
Pierwsza? Nie pamiętam...Mogę napisać jedynie o tym, o czym co pisałam w poprzednim tagu, czyli pomyleniu mąki z cukrem pudrem podczas robienia placków (na wytrawnie :P)
10. Marzę, by ugotować idealne...
Spaghetti bolognese. Chyba nigdy nie zrobię takiego jak mama...
11. Co ciekawego masz teraz po lewej stronie...
Pudełko po lodach haha ^^

1. Czego nie lubisz w sobie najbardziej?
Chodzi o wygląd, czy charakter? Jeśli o wygląd - to szczerze mówiąc prawie wszystkiego, jeśli o charakter - tego, że jestem wredna :p
2. Co Cię najbardziej wkurza?
Mnie bardzo łatwo wyprowadzić z równowagi i nawet najmniejsza drobnostka może mnie zdenerwować.
3. Gdzie byś się chciała znaleźć na chwilę obecną?
Jeszcze raz na środowym koncercie ♥
4. Wymarzone wakacje?
Z przyjaciółmi! Nie ważne gdzie, ważne z kim :)
5. Ulubiona potrawa?
Ohhh...Nie umiem się określić :p
6. Najbardziej szalona rzecz?
Cały czas robię szalone rzeczy, więc dla mnie to chleb powszedni ^^
7. Model telefonu?
Sony Ericsson Xperia J
8. Pieczenie czy gotowanie?
Pieczenie
9. Co najbardziej cenisz sobie w ludziach?
Szczerość, uczciwość, poczucie humoru, empatię.
10. Owoce, czy warzywa?
Owoce.
11. Czego nigdy byś nie zjadła?
Czegoś żywego, robaków...

Blaithin:
1. Jakiego aparatu fotograficznego używasz?
Nikon D3100
2. Jaka jest Twoja największa ambicja?
Być w końcu NAPRAWDĘ szczęśliwą. Tak, żebym nie musiała tego udawać.
3. Jaka pora roku jest Twoją ulubioną?
Wiosna/lato
4. Jakie smaki kojarzą Ci się z latem?
Głównie wszystkie świeże, sezonowe owoce. Lody.
5. Jakie masz plany na wakacje?
Teraz uświadomiłam sobie, że jeszcze żadne :D Ale coś się wymyśli! :D
6. Najpiękniejsze miejsce na świecie to... 
Takie, gdzie można uciec od zgiełku miasta i pobyć z naturą sam na sam ;)
7. Ulubiony słodycz?
Ja tam lubię wszystko co słodkie :P
8. Danie (lub deser, ciasto), które najbardziej lubisz przygotowywac?
Chyba takiego (jeszcze) nie ma, bo na razie co kolejne danie/ciasto/deser jest inne, ponieważ lubię za każdym razem przygotować i wypróbować coś innego :)
9. Warzywa czy owoce? 
Owoce.
10. Jakie masz hobby; pasje?
Fotografia, muzyka, kuchnia, uwielbiam też czytać książki i chodzić na zumbę :DD
11. Czy chciałabyś miec jakiś tatuaż/piercing? Jeśli tak - to jaki?
Tatuaż jak najbardziej! Jaki? Nie wieeeem...Z logiem Sempiternal ^^ Albo jakiś napis ;) Piercing nie koniecznie, poprzestanę na kolczykach w uszach ;)

1. Moja główna wada to?
Porównywanie się innych, wredota.
2. Podziwiam?
Ludzi, którzy mimo wszystkich przeciwności dążą do swoich celów i je osiągają. Osoby, które ratują życie innym (lekarze, dawcy organów/krwi).
3. Nie wyjdę z domu bez?
Telefonu. Latem również bez okularów przeciw słonecznych.
4. W życiu najważniejsze są?
Szczęście, miłość i zdrowie.
5. Nie zasnę bez?
Mojego misia ^^ Serio... I bez zasłoniętych rolet.
6. Mam bzika na punkcie?
Mocnej muzyki, masła orzechowego, mojego mini-zoo (kot i świnka morska), swojego wyglądu.
7. Chciałabym w sobie zmienić?
Charakter (cechy wymienione w 1. punkcie) i jeszcze może kilka rzeczy...
8. Czuje satysfakcję gdy?
Uda mi się osiągnąć swój cel, osiągnę sukces.
9. Chciałabym być?
Szczęśliwa.
10. Gdybym miała porównać się do zwięrzecia byłabym?

Leniwcem :P

11. Odpoczywam gdy?
Śpię :P

Don'tforgettosmile:

1. Kto z rodziców przodował/przoduje u Ciebie w kuchni?
Chyba tato! 
2. Najczęściej odwiedzany sklep?
Spożywczy osiedlowy.
3. Ulubiona przyprawa do dań wytrawnych?
Pieprz cytrynowy, curry.
4. Podróż do ciepłych krajów i natury czy do rozrywkowego, popularnego miasta zagranicą?
To drugie.
5. Czekolada : biała, gorzka, mleczna, smakowa?
Biała.
6. Czy lubisz swoja okolicę w miejscu zamieszkania?
Nie narzekam ;)
7. Jeżeli kasza, to jaka?
Jeszcze nie dawno nie posądziłam bym siebie o to co teraz napiszę, ale KOCHAM prawie WSZYSTKIE KASZE :p
8. Jak często coś pieczesz?
Oj, bardzo często! Właściwie to nie ma tygodnia, żebym czegoś nie włożyła do piekarnika.
9. Czy pasja związana z gotowaniem jest pokoleniowa w Twojej rodzinie?
Nie.
10. Czy oglądasz programy kulinarne? (jakie?)
Master Chef itp. Nie pamiętam nazw.
11. Czego więcej nie zjesz na śniadanie? 
Pamiętam jak zrobiłam kiedyś fasolowe ciasto czekoladowe na śniadanie i po spróbowaniu od razu wylądowało w koszu...Tego raczej nie powtórzę.

piątek, 24 maja 2013

.304.

 ~owsiane pancakes z musem bananowo-cynamonowym~


Zdjęcia, które wczoraj obiecałam :)

naszyjnik

setlista (i naszyjnik ;p)

czwartek, 23 maja 2013

.303. po-koncertowa depresja

~owsianka na mleku z kakao i domowym masłem orzechowym~

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
Było. Wspaniale! Ja. Chcę. Jeszcze. Raz. Boże Boże Boże Boże
Ale od początku ;) Wyjechaliśmy o 7 rano i na miejscu byliśmy ok. 10, zdziwiłam się, że nikogo jeszcze nikogo nie było. Jakoś nie długo po nas przyszło kilka innych dziewczyn i zapoznałyśmy się z nimi i razem się trzymałyśmy. Potem nasza 'grupa' zaczęła się powiększać, tak, że było nas chyba z 8 osób. Jak się dowiedziałyśmy, że chłopcy wyładowują sprzęt to od razu pobiegłyśmy za klub, żeby ich złapać :D Udało nam się spotkać Jordana i (potem) Matta - mam z nimi zdjęcia (niżej dodam :)), nie miałam ze sobą płyty (została w plecaku pod głównym wejściem do klubu jak się zrzuciłyśmy na tył ^^) i nie mam żadnych autografów, ale zdjęcia są, a najważniejsze, że poznałam się bliżej z dwoma (na pięciu) członkami zespołu. Potem chłopcy pojechali do miasta, a my poszłyśmy znów pod główne wejście i sobie siedziałyśmy :D Podeszła do mnie Karolina i spytała czy jestem Martyna (tak w ogóle to szacun, że mnie poznałaś ^^ i dlaczego nie mamy wspólnego zdjęcia?! :c) i chwile pogadałyśmy po czym Karolina się do nas dosiadła i resztę czasu czekając na koncert spędziliśmy w niemałym gronie. Gdy już zaczęli ustawiać bramki wszyscy się przepychali, to było straszneeeee. Ale w końcu nas wpuścili i pobiegliśmy zająć miejsca jak najbliżej :D Stałam przy barierce, ale jakieś debilki (przepraszam) były tak napalone na wokaliste YD i BMTH, że chciały też dostać się pod barierkę (gdzie miejsca nie było, bo nawet nam było strasznie ciasno) i ciągle się przepychały, wbijały mi łokcie w głowę i kopały (dzięki Bogu miałam glany!), a poza tym to tylne rzędy tak strasznie na nas napierały że za jednym razem zostałam tak strasznie przyciśnięta do barierki, że myślałam, że złamałam sobie żebro i przez chwilę nawet nie mogłam oddychać (mam na żebrze ogromnego siniaka...aż się przeraziłam, jak dziś rano go zobaczyłam!), ostatecznie doszłam do wniosku, że ja tam nie wytrzymam i gdy tylko support zejdzie ze sceny i BMTH zacznie się rozstawiać idę do taty na tył (taaak, mój tato był na koncercie :D). I tak zrobiłam. To była dobra decyzja. Tam ludzie tak się nie pchali, było czym oddychać, i mimo, że nie widziałam wszystkiego tak jak przy barierkach, tylko nieznacznie gorzej to i tak bawiłam się świetnie. MAM SETLISTĘ!!! I tato po tym jak zobaczył jak zachowuje się większość młodzieży w moim wieku to stwierdził, że jestem nad wyraz normalna i sprezentował mi koszulkę i naszyjnik z logiem Sempiternal :D. Wszystkimi gadżetami pochwalę się jutro, bo dzisiaj...Dzisiaj mam po-koncertową depresję. Myślę, że jeśli kiedykolwiek byliście na koncercie zespołu, który bardzo lubicie (lub jest to wasz ulubiony, jak BMTH dla mnie) to wiecie u o czym mówię ;) 

Zdjęcia, zdjęcia! (nie wyglądam na nich za dobrze, ale te emocje, luudzie! nie dało się wyjśc normalnie i zrobić przyzwoitej miny ^^)

Ja i Jordan

z Mattem




środa, 22 maja 2013

.302.

~żytnie jabłkowe kluski kładzione na cynamonowym mleku~

Przemilczmy fakt, że chyba jako ostatnia je wypróbowałam? I ogólnie przemilczmy, że jadłam (i robiłam) je po raz pierwszy ^^ Ojj, nie ostatni! Mniam! 
A wpis tak wcześnie, ponieważ dzisiaj ten dzień! Koncert! Zostawiam Was z piosenką (którą mam nadzieję, że zagrają!) i jadęęę! 





wtorek, 21 maja 2013

.301. & Liebster Blog XIII, XIV, XV


~kasza pęczak z jabłkiem, jogurtem naturalnym i cukrem trzcinowym~ 


to już jutro to już jutro to już jutro to już jutro jutro jutro jutro aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa <3


Nominacje do Liebster Blog od

Julii:

1. Twoja największa pasja, która nie została nigdy przez Ciebie rozwinięta?

Gra na gitarze. Zatrzymałam się na etapie chwytów barowych i od roku na niej nie grałam. Aczkolwiek ostatnio postanowiłam, że znów zacznę grać.
2. Ulubione miejsce na ziemi?
Mój dom, mój pokój. 
3. Osoba, która Cię inspiruje.

Szczerze mówiąc nie ma takiej osoby. Kiedyś była. I "inspirowanie się" nią nie wyszło mi na dobre. 
4. Dalekosiężne plany na życie?

Napisać maturę, pójść na studnia, pracować. A w między czasie (szczęśliwie) się zakochać, założyć rodzine. Ale przede wszystkim być szczęśliwą.
5. Najpiękniejsze wspomnienie.

Nie potrafię teraz żadnego przywołać...
6. I analogicznie najgorsze wspomnienie.

Te potrafię przywołać, ale nie chcę o nim myśleć/pisać.
7. Czy przytrafiła ci się kiedykolwiek jakaś ultrazabawna sytuacja związana zżarciem?

Pomylenie mąki z cukrem pudrem XD Najśmieszniej, że robiłam wtedy placki z kurczakiem hahah :D 
8. Czy jest coś, co mogłabyś/mógłbyś jeść na każdy posiłek?

Owoce!
9. Czy byłbyś w stanie walczyć o swoje przekonania za wszelką cenę?
Tak. Zawsze tak robię. Chociaż czasami, jak widzę, że to nie ma sensu to odpuszczam.
10. Czy jest w twoim życiu osoba spoza rodziny, dla której zrobiłbyś wszystko?

Nie.
11. Długość stopy w cm.

o.o haha :D dobra, dobra, już mierzę :D 23 cm


Cookie:


         1. Pierwsza myśl po przebudzeniu? 
              JEEEEEEEEEEEEEEEEEŚĆ!!!!
        2. Ile masz śniadaniowych miseczek?
               Sześć.
        3. Mocne espresso czy aromatyczne latte macchiato?
               Ogólnie nie pijam kawy, więc taka mocna byłaby dla mnie zabójstwem (:D), wybieram drugą opcję.
        4. Pierwsze skojarzenie o kosmosie?
               Gwiazdy.
        5. Największa niespodzianka jak Cię spotkała?
               Wygrane w konkursach. Nigdy się tego nie spodziewam, a gdy się dowiaduję jestem przeszczęśliwa :)
        6. Spontaniczny wypad czy zaplanowana wycieczka?
               Spontany najlepsze!  
        7. Najsmaczniejszy owoc to…?
               Lubię wszystkie...Oprócz dojrzałych bananów, mango i winogron.
        8. 3 rzeczy, które zabrałabyś na bezludną wyspę?
               Łódka i dwa wiosła :D
        9. Ulubiona książka?
                Nie mam ulubioooonej...
       10. Twoje motto?
                Haha, nie mam...Żyj jakby dzisiejszy dzień był Twoim ostatnim? 
       11. Co przywołuje uśmiech na Twoją twarz?  
                Miłe wspomnienia, spędzanie czasu w dobrym towarzystwie, sukcesy.
            
          
            Dżags:


1. Czy z Twoim imieniem wiąże się jakaś historia, a jeśli tak, to jaka?
Tak! :) Rodzice nie wiedzieli jak dać mi na imię, więc wymieniali wszystkie jakie tylko znali, a ja, gdy powiedzieli "Martyna" ponoć kopnęłam mamę, gdy byłam w jej brzuchu jeszcze ;)
2. Oglądasz jakiś serial/-e? (Jaki/-e?)
Bardzo rzadko oglądam telewizję. Po pierwsze - nie mam czasu, po drugie - nie ma tam zbyt wielu (dla mnie) ciekawych rzeczy. Jeśli już oglądam to jakieś programy naukowe (nie o zwierzątkach, takich to nie lubię :p), kulinarne, muzyczne i ciekawe filmy. A w wakacje to jeszcze bajki haha :D Chociaż i w weekend zdarza mi się przy śniadaniu obejrzeć Spongboba (uwielbiam! <3). Ale miało być o serialach... :D Nie, nie oglądam. Obejrzałam jedynie wszystkie sezony Skins'ów :) Czasami z mamą obejrzę coś w stylu Pierwszej Miłości :D
3. Co w sobie lubisz? 
Włosy 
4. Wymarzone miejsce na zjedzenie wyjątkowego śniadania?
W ogrodzie, latem ;) Przy śpiewie ptaków...
5. Wolałabyś dostać w prezencie kwiaty czy słodycze?
Kwiaty
6. Wanna czy prysznic?
Wanna
7. Wakacje w Polsce czy za granicą?
I to i to ma swoje uroki. Nie umiem się zdecydować, bardzo lubię podróżować i poznawać nowe miejsca.
8. Spodnie czy spódniczka?
Spodnie
9. Najszczęśliwsze wspomnienie z dzieciństwa?
Oh, całe dzieciństwo było wspaniałe, chciałabym do niego wrócić.
10. Które z polskich potraw lubisz najbardziej?
Tych tradycyjnych? Ło matko, chyba nic. Rosołu nie, schabowego też nie, bigosu nie, piergów nie (jedynie na słodko, z owocami :p). Dobra, nie pisze dalej, bo i tak już zapewne uznaliście mnie za dziwaka :p 
11. Czego nigdy byś nie zrobiła?
Skrzywdziła kogoś bez powodu


ask.fm / instagram

poniedziałek, 20 maja 2013

.300.

~pieczony waniliowy serniczek z truskawkami~ 


Wdycham słodki zapach lekko zwiędniętego bzu stojącego na biurku obok laptopa i zastanawiam się co napisać. W końcu to już mój 3 śniadniowo-blogowy jubileusz. I nie wiem, czy to ten zapach, czy może śpiew ptaków za oknem, lub to, że zaraz muszę wyjść do szkoły, nie pozwala mi się skupić i sklecić czegoś sensownego...Napiszę więc tylko, że bardzo się cieszę, że tu z Wami jestem. A za nie całe dwa miesiące pierwsze urodziny bloga, wtedy napiszę może coś więcej (i bardziej sensownie) ;) 



edit: dodaję przepis, bo prosicie :)

PRZEPIS /1 porcja/
~300g mielonego twarogu (takiego jak na sernik)
~jajko
~dwie łyżki budyniu waniliowego
~łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub ekstrakt) + stevia / cukier do smaku
~truskawki, inne owoce, lub inne ulubione dodatki ;)

Piekarnik nagrzać do 180*C. Ser wymieszać z żółtkiem, budyniem, cukrem z wanilią (lub ekstraktem), stevią / cukrem. Białko ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać w masę serową. Formę żaroodporną wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej masę. Włożyć sernik do piekarnika i piec ok. 40 min (jeśli wierzch zacznie się zbyt szybko przypiekać to przykryć go folią aluminiową). Smacznego :)

                 

niedziela, 19 maja 2013

.299.

~drożdżowe gofry z mąki pszennej z ricottą wymieszaną z ziarenkami z 1/3 laski wanilii, stevią i bananem~ 



To były naaaaaaaaajleeeeeeeepsze gofry jakie kiedykolwiek jadłam! *.* Chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku - czyli idealne. Aż podziele się z Wami przepisem, musicie spróbować! :)

PRZEPIS /1 porcja/
~pół szkl. mąki pszennej (nie próbowałam na razowej bo pierwszy raz wolałam nie ryzykować :))
~60ml mleka
~łyżeczka cukru (do rozczynu) +ew. jeszcze trochę jeśli chcecie słodsze
~pół łyżeczki drożdży instant
~jajko
~łyżeczka oleju

Mleko lekko podgrzać, wymieszać z cukrem i drożdżami, odstawić na ok. 10-15 minut. Mąkę przesiać do miski, wbić jajko i dodać rozczyn i olej, wymieszać. Miskę przykryć talerzem lub owinąć folią spożywczą i pozostawić w temp. pokojowej na noc. Rano gofrownicę rozgrzać (i jeśli tego wymaga lekko przetrzeć olejem), nakładać porcje ciasta i piec gofry. Pozostawić do odparowania na kratce. Smacznego! :)

Teraz jadę a komunię, razem z Panią Walewską, na którą przepis wraz ze zdjęciami dodałam na drugiego bloga :) Mam nadzieję, że ciasto posmakuje! :) A wczorajszy festyn był świetny. Wróciłam do domu padnięta, ale było świetnie! :)

ask.fm / instagram

sobota, 18 maja 2013

.298.

~owsianka na mleku z domowym masłem orzechowym w słoiku po miodzie~


- Mamoooo! Ale nie myj tego słoika!!
- ???
- No ja sobie w nim owsiankę zrobię...
Nic się nie zmarnuje :) Uwielbiam ten śniadaniowy-słoiczkowy recykling :)

Teraz czeka mnie pieczenie ciasta na komunię (zdecydowałam się jednak na Panią Walewską :)), a potem idę na festyn sportowy promujący naszą szkołę, gdzie z koleżankami organizujemy tor przeszkód :3 Oh, pracowity dzień. 
Dziękuję za wczorajsze rady co do nagłówka. Postarałam się do nich zastosować i ostatecznie wygląda tak jak na górze c: Jak ogólnie podoba Wam się nowy wystrój bloga?

all I want is a place to call my own...




piątek, 17 maja 2013

czwartek, 16 maja 2013

.296.

~zapiekana kasza jaglana z truskawkami i gorzką czekoladą~ 


Eh, znów problemy techniczne z blogiem. Szlag mnie trafia, serio. Ten jest moim ostatnim. Jeśli jeszcze raz coś takiego się wydarzy, to raczej nie założę czwartego bloga... Byłabym Wam bardzo wdzięczna, jeśli moglibyście udostępnić mój nowy adres bloga u siebie :)
Poza tym to zostałam poproszona o upieczenia ciasta na komunię brata ciotecznego ^^ Jakieś propozycje? :D Nie może być to sernik, bo dwa już będą. Myślałam nad Panią Walewską... :> Komunia w niedzielę, więc ciasto muszę upiec w sobotę. A dowiedziałam się o tym wczoraj :D

ask.fm / instagram

środa, 15 maja 2013

.295.

~czekoladowo-waniliowy pudding z kaszy manny podany z bananem~

Adres bloga zmieniony :) Zachciało mi się też innych zmian...Myślę, że w weekend popracuję trochę nad nagłówkiem, a resztę zostawię tak jak jest. 
I uwielbiam kiedy rano śniadanie już czeka na mnie w lodówce... :)

poniedziałek, 13 maja 2013

.293.

~kasza pęczak z jogurtem naturalnym, kiwi i truskawkami~ 


Czyli pęczak po raz pierwszy :) Hm, nawet mi posmakował :)

czwartek, 9 maja 2013

.289.

~panini z grahamki ze smażonym kurczakiem doprawionym pieprzem cytrynowym, smażonymi pieczarkami i sałatą~

Bez specjalnego opiekacza też można sobie poradzić :) Wystarczy patelnia grillowa i ... ciężka forma do zapiekania... No ale, polak potrafi, c'nie? :D 


środa, 8 maja 2013

.288.

~owsianka z malinami (część dodana podczas gotowania - stąd ten różowy kolor :)) i domowym kremem z białej czekoladowy i migdałów~


 Przez wczorajszą nieuwagę usunęłam przepis na krem zamiast wersji roboczej innego posta...damn it. Musiałam dodać drugi raz >.<


wtorek, 7 maja 2013

.287.


Najlepszy jaki jadłam! (pomijając fakt, że to mój drugi... ;p)

PRZEPIS /1 porcja/
~3 grube kromki chleba (ok. 100g)
~pół szklanki maślanki
~łyżka cukru trzcinowego
~2 płaskie łyżeczki kakao
~jajko

Chleb pokroić w kostkę i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Maślankę wymieszać ze wszystkimi pozostałymi składnikami i zalać tą mieszanką chleb. Wstawić do lodówki na całą noc. Rano piekarnik nagrzać do 180*, wstawić naczynie z puddingiem i piec ok. 30-40 minut do zarumienienia się i chrupkości chleba. Smacznego! 

I wczoraj w końcu przyszła paczka z Belvity :) Już myślałam, że się nie doczekam...Lepiej późno niż wcale :) Spodziewajcie się recenzji którychś ciastek w weekend :)